Sunday, 16 September 2012

Pułapka sześćdziesięciu procent


W ciągu najbliższych dwóch lat dług publiczny przekroczyłby linię bezpieczeństwa – 55% PKB, a w 2015 r. osiągnął konstytucyjny limit 60%.



W ten sposób minister finansów Jacek Rostowski odpowiedział na niedawną prezentację programu gospodarczego Prawa i Sprawiedliwości. Powinniśmy przyzwyczaić się, że tego rodzaju wystąpienia będą się powtarzać – Rostowski już zapowiedział, że wszystkie programy gospodarcze partii opozycyjnych przekalkuluje w taki sam sposób. Jednego można być pewnym – w matematyce Rostowskiego każda alternatywna propozycja gospodarcza jest skazana na przekroczenie magicznych progów.


W polskim prawie finansowym istnieje zapis, że jeśli zadłużenie publiczne przekroczy 55% PKB, kolejny budżet przedstawiony przez rząd będzie musiał przejść procedurę bilansowania. Zapis ten został dodatkowo wzmocniony, gdyż polska konstytucja stanowi, iż dług publiczny nie może przekroczyć 60% PKB. Zadłużenie już w tej chwili niebezpiecznie zbliża się do progu 55%, a przy tym wzrost gospodarczy przyhamowuje, bezrobocie zaś rośnie. Połączenie tych czynników oznacza, że każdy następny rząd praktycznie nie będzie miał pola manewru – pod względem polityki gospodarczej będzie się miotał schwytany w kaftan bezpieczeństwa wymuszonych cięć wydatków. Z drugiej strony, doświadczenia Grecji, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii pokazują, że oszczędności równają się dalszemu ekonomicznemu spowolnieniu, dalszemu wzrostowi bezrobocia i w rezultacie – powiększaniu się długu.




No comments:

Post a Comment

Go for it - but if its abusive then it gets blocked